Zaczeli wyjmować pieniadze i mówić, że trzeba sie ojca Kasi pozbyć. Po chwili wyszli.
Szperałysmy w papierach i znalazłyśmy coś dziwnego. Na kazdym zdjęciu jest ten facet,
który wyszedł przed chwilą. Poczekałyśmy na jej macochę i zapytałyśmy sie co tu jest grane!!
Ona na nas nawrzeszczała i powiedziała, żebyśmy nie wtykały nosa w nie swoje sprawy.
Powiedziała też, że wychodzi na dyskoteke! Ale precież ona nigny nie wychodziła na dyskoteki!!
Co tu jest grane!!?? Nowe flirty??Przecież nie moge Kasi zostawić samej! Szybko zadzwoniłam do mamy i
sie spytałam czy moge u Kasi nocować. Na szczęście się zgodziła , bo to przecież sobota. Marta nie
wróciła na noc! Z samego rana przyjechał pan Jan. Pytał się gdzie jest Marta i czemu zostawiła nas
same! Mineły dwa dni, a Marty nie ma! Zgłosiliśmy sprawe na policje . Nie mówiłysmy nic ojcu Kasi co
Marta gadała za jego plecami. Po trzech dniach Marta wróciła. Jak zwykle wszystko wróciło do normy.
Krzyki na Kasie to to to tam to. Po 5 min. zapukała do ich drzwi policja. Marta wyszła wtedy do koleżanki.
Poprostu weszła pokazała się i wyszła. Ale po co przyjechała policja!?Poszukują Marty! Co!? Podobno
jest zamieszanka w przemyt narkotyków . W tym momencie ścieło mnie z nóg. Policja przeszukała
cały dom ale nic. Ojcu Kasi się przypominiało, że mają pod ziemną piwnicę policja weszła tam. Było tam
pełno narkotyków . Po chwili weszła Magda i zaczeła uciekać...