Łączna liczba wyświetleń

sobota, 26 maja 2012


Rozdział 1

Kasia przyszła do mnie z samego rana...Była sobota i sie zastanawiałam co chce odemnie
takiego?? Powiedziała, że potrzebuje mojej pomocy i żebym się nie zastanawiała co takiego tylko się
ubierała. No to założyłam zaspana na siebie spodnie, koszulke i poszłam się uczesać, umyć i coś zjeść,
bo głodna nie pójde.. Szłyśmy chyba z 2 god. i doszłyśmy do starego domku.
Zastanawiałam sie co to ma być!!?? Wyglądał jak z horrorów. Spytałam sie o co chodzi z tym?? Kasia
odpowiedziała, że z jej macochą i jej ojcem tu sie przeprawadzają. W tym momencie ścieło mnie z nóg
jak moja najlepsza przyjaciółka ma tu mieszkać. Powiedziała mi, że specjalnie macocha chce, żeby tu
zamieszkali bo leci tylko na jego forse. Ale co to ma do rzeczy ta forsa?? Dowiedziałam się po minucie,
że  to dom macochy i że on jej zapłaci a i tak będzie to jej dom. Ale słyszałam, że ona jest do wielu
innych rzeczy skłonna. Więc musiałyśmy wymyśleć jakiś plan, żeby moja najlepsza przyjaciółka nie
mieszkała w takim burdelu!! Po godzinie wymyślałyśmy świetny plan. W kopiemy jej macoche w dołek.
Poszperamy w jej papierach kiedy nikogo nie będzie i podłożymy jej pare fajnych rzeczu!!
Na godzine 14.13 byłyśmy pod blokiem Kasi zauważyliśmy coś niepokojącego. Macocha podeszła do Marty
się przytuliły i poszły razem. Postanowiłysmy kawałek je pośledzić. Śledziłyśmy je chyba z 5 min. a już
się dowiedziałyśmy wytarczająco dużo. Niewiadomo z kąd Marta na Kasi macochę mówiła ,,mama i mamo itp".
Mieliśmy mętlik w głowie . Weszłyśmy do domu  i do jej pokoju. Pochwili ktoś weszedł do pokoju szybko
schowałyśmy się do szafy.To była macocha Magda z jakimś kolesiem. Dobrze wiedziała, że Pan Jan czyli
ojciec Kasi wyjechał na dwa dni za miasto do delegacji służbowej. Co tam zaczeło się dziać dobrze, że
mieliśmy przy sobie telefony to mogłyśmy wszystko nagrać. 5 minut nagrywania a tu po chwili...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz